Znasz to wspaniałe uczucie, gdy zaczynasz uczyć się nowego języka i wchodzi Ci do głowy jak nóż w masło? Gdy idzie Ci ekspresowo?

W zawrotnym tempie przerabiasz pierwszy rozdział podręcznika – gdyby to była przejażdżka samochodem, wiatr rozwiewałby Ci włosy jak w filmach, w tle leciałaby superwakacyjna piosenka (La Cintura) i prawdopodobnie byłby to piękny, słoneczny dzień, jeden z tych, w których jeszcze bardziej chce się żyć. Encantada. Gracias.

Docierasz do drugiego rozdziału – czujesz na twarzy lekką bryzę, jest cudownie, Me gusta bailar, no pewnie, że tak!

Przed Tobą trzeci rozdział – zakręt – trzymasz się mocno, udało się, Voy a bailar con mis amigas.

Potem przychodzi czwarty rozdział, samochód wjeżdża na niewielkie wzniesienie. Najpierw się trzymasz, potem tracisz równowagę, opadasz z powrotem na siedzenie, a włosy przyklejają Ci się do błyszczyku. Jaką końcówkę ma trzecia osoba liczby pojedynczej czasownika tener?
Cholera, nie nauczę się tego, za trudne. Do diabła z tym, nie mam czasu.

Masz czas. To wcale nie jest trudne.
Masz możliwości.

Masz też za wysokie wymagania wobec siebie i prawdopodobnie nigdy jeszcze nie uczyłaś/eś się samodzielnie.

Najczęstszy błąd popełniany na początku samodzielnej nauki języka to próba przyswojenia zbyt dużej ilości materiału w zbyt szybkim tempie. Ja wiem, każdy by chciał, żeby od Hola w tydzień przejść do trybu łączącego. Ale jeśli nie masz doświadczenia w samodzielnej nauce i nie znasz do końca siebie jako osoby uczącej się, nie spodziewaj się cudu po kilku dniach nauki.

Ekspresowa nauka jest możliwa w przypadku, gdy:
– uczysz się samodzielnie już długo i wiesz, jak to robić
– znasz siebie (to nie żadne pseudocoachingowe gadanie – jak idziesz ćwiczyć na siłownię, musisz znać swój organizm, tak samo jest z nauką!)
– znasz już dobrze inny język podobny do tego, którego zaczynasz się uczyć.

Nie rozczarowuj się tym, że nagle tempo nauki zwalnia. No zwalnia, Despacito, to normalne i zamiast się irytować, pomóż sobie:
– rozłóż materiał na mniejsze partie
– przerabiaj JEDEN rozdział podręcznika naraz
– nie porzucaj nauki w tym momencie, bo będziesz żałować – wrócisz do materiałów za miesiąc i WSZYSTKO będzie trzeba powtórzyć od zera. Więc nie daj za wygraną. Bo znowu będzie z górki na pazurki, a potem się zatrzymasz.
Ucz się na własnych błędach. To nie jest porażka. Porażka będzie dopiero wtedy, gdy pięć razy z rzędu zabierzesz się do nauki w ten sam sposób, bez przemyślenia.

Dasz radę, musisz tylko zwolnić 🙂

FANPAGE
INSTAGRAM
GRUPA – JĘZYKI
GRUPA – KOBIECA ENERGIA
ANMALUXIS – usługi językowe

 

Podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.