Mój rok 2018 był głównie czasem rodziny: narodziny Małego były jednym z punktów tego roku;) Nie powiedziałabym jednak, że była to dla mnie rewolucja – jak wiele kobiet opisuje pojawienie się dziecka – owszem, część rzeczy się zmieniło, ale były to zmiany, których się spodziewałam. Poza tym podeszłam do macierzyństwa ze spokojem i z góry założyłam sobie kilka kwestii – ale o tym opowiem Wam w osobnym poście.

 

Od językowej strony uważam 2018 za całkiem udany rok. Wróciłam do nauki w maju, udało mi się wejść na poziom C1 z włoskiego i utrzymać B2 z hiszpańskiego. Francuski chwilowo poszedł w odstawkę, za to zabrałam się za ogrzewanie mojego wieloletniego kotleta, jakim jest niemiecki. Odłożyłam na chwilę norweski.

 

CO W 2019?

Mam sporo jezykowych planów, celowo wyznaczyłam sobie dość wysoką poprzeczkę, ponieważ jestem typem osoby, która im więcej zaplanuje, tym więcej zrobi. Dla tych z Was, którzy dopiero poznają mój blog, przypomnę: jestem mamą na urlopie rodzicielskim, robię doktorat i pracuję (Tak tak! Konkrety poniżej!). A zatem:

1. Angielski.

Mimo, że jestem anglistką, moja przygoda z angielskim nie skończyła się wraz z ukończeniem studiów. Nadal poszerzam słownictwo, a w 2019 mam zamiar skupić się na słownictwie medycznym i prawnym – jeżeli pachnie Wam to egzaminem na tłumacza przysięgłego, to dobrze czujecie 😉 Chciałabym podejść do tego egzaminu po obronie doktoratu, czyli najwcześniej w 2020 roku.

2. Włoski.

W 2019 roku chciałabym zdać egzamin CELI na poziomie C2: trzymajcie kciuki! Przymierzam się do listopadowego terminu.

3. Hiszpański.

Tutaj nie mam zbyt ambitnych celów,chciałabym po prostu utrzymać poziom B2.

4. Niemiecki.

W bieżącym roku chciałabym odgrzać mojego kotleta do poziomu A2.

5. Norweski.

Odkładany już przynajmniej dwukrotnie, norweski czeka na swoją kolej i wygląda, że się doczekał. Tutaj celuję w poziom A1.

6. Rosyjski.

Coraz częściej pojawiały mi się myśli, żeby wrócić do nauki rosyjskiego, zarzuconej prawie 15 lat temu. Miałam po drodze miesięczny epizod powrotu do nauki tego języka, ale później ponownie odłożyłam to na bok. W 2019 chciałabym osiągnąć poziom A1.

 

Być może te cele językowe – jak na Matkę Poliglotkę – nie wydają się imponujące, ale dla mnie to już naprawdę dużo, biorąc pod uwagę, ile mam na głowie 😉

 

Od jakiegoś czasu jeszcze więcej, ponieważ założyłam własną firmę! Postanowiłam połączyć moje dwie pasje i oprócz usług językowych oferuję również usługi fotograficzne w Krakowie i okolicach.

Zatem zapraszam Was serdecznie na sesje mentoringu i konwersacji z angielskiego, jeśli Waszym postanowieniem noworocznym jest szlifowanie tego języka. Możemy spotkać się na Skype. Pełną ofertę znajdziecie tutaj: www.facebook.com/anmaluxis.

Moje portflkio fotograficzne znajduje się tutaj: www.facebook.com/anmaluxisfoto.

Oprócz wiadomości przez strony FB możecie skontaktować się ze mną telefonicznie: 730-212-545 lub mailowo: biuro@anmaluxis.pl

Życzę Wam zrealizowania wszystkich Waszych celów i spełnienia choć jednego marzenia w 2019. Niech to będzie piękny rok!

 

www.instagram.com/anmaluxis.matkapoliglotka

www.instagram.com/espressobooksblog

www.espressobooks.pl (Koniecznie rzućcie okiem na moje wyzwanie czytelnicze „Więcej książek w 2019!”) 😉

Podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.