Rozpoczęcie roku akademickiego czyli jak studiować i nie zwariować

Jutro rozpoczęcie roku akademickiego. Ważny dzień dla wielu, a dla niektórych wielki: dzisiejszy artykuł rozpoczynający cykl studencki na blogu dedykuję tym z Was, którzy dopiero zaczynają przygodę ze studiowaniem i jutro oficjalnie jako studenci pierwszy raz postawią stopę na terenie uczelni.

Bardzo miło wspominam moje własne studia. Nie było lekko, bo filologia pochłania mnóstwo czasu i sporo energii – ale o tym innym razem. Było wspaniale. Szłam na studia z entuzjazmem i optymizmem, a wyszłam z łezką kręcącą się w oku.

Prawda jest taka, że każdy z Was w głębi jest podekscytowany jutrzejszym dniem.
Poznaniem nowych ludzi – studentów i wykładowców.
Nowym etapem nauki.
Rozwojem zainteresowań.
Być może rozpoczęciem samodzielnego życia w nowym mieście.
I to jest super!

Co zrobić, by ten nadchodzący nowy czas wspominać równie miło jak ja?

1. LEGENDY I BAJKI
O studiach krążą legendy. Nie mówię tu o wyścigach w piciu piwa podczas juwenaliów 😉 Od wielu osób możecie usłyszeć (i pewnie już się to zdarzyło), że studia są ciężkie, trudno jest zaliczać kolokwia i praktyki, wykładowcy oceniają testy, podrzucając je pod sufit (i zdają ci, których prace spadły na biurko a nie na podłogę), Panie pracujące w dziekanacie zieją ogniem, a pisanie pracy licencjackiej to koszmar. O sesji nie wspominając.

Moi Drodzy, to są bzdury!

Nastawcie się pozytywnie: przed Wami nowa, wielka przygoda.
Owszem, zdarzali się w historii nietypowi, postępujący nieregulaminowo wykładowcy, ale to niewielki odsetek. Pozostali nie gryzą i przeważnie są naprawdę sympatycznymi ludźmi 😉
Panie w dziekanacie będą dla Was miłe, jeśli będziecie zachowywać się kulturalnie – tak to działa w świecie dorosłych, że na opryskliwość mało kto odpowiada łagodnością.

2. ORGANIZACJA TO PODSTAWA
Macie kalendarz albo planner? Nie? To migiem do księgarni/Empiku! Planowanie jest ogromnym ułatwieniem w czasie studiów (i w całym dorosłym życiu też!) – tym bardziej, jeśli oprócz studiów macie na głowie również pracę. Niektórzy z Was może mają już własne rodziny, wtedy planner tym bardziej Wam się przyda.
Dobrze jest robić tygodniowe listy rzeczy do zrobienia na uczelnię, a jeśli znacie już jakieś ważne terminy, wpisujcie je na czerwono nie tylko przy konkretnych datach, ale również w widoku miesięcznym. Wystarczy rzut oka, by przypomnieć sobie termin kolokwium lub oddania projektu.

3. CO MASZ ZROBIĆ DZIŚ…
Nie odkładajcie nauki na ostatnią chwilę. Są kierunki, na których da się tak robić, bo stan wiedzy nie jest na bieżąco sprawdzany na zajęciach czy też dlatego, że kolokwia na danym kierunku są raz lub dwa razy w semestrze.
Bez względu na rodzaj studiów i ich organizację, uczcie się na bieżąco. Unikniecie wtedy stresu w czasie sesji, a gdy Wasi znajomi będą ślęczeć po nocach, Wy… no cóż, Wy będziecie słodko spać i regenerować się przed egzaminami 😉 Uwierzcie mi, regularna nauka procentuje: sama nie oblałam ani jednego egzaminu i nie musiałam przystępować do zaliczeń poprawkowych. Po prostu uczyłam się tego, co było trzeba wtedy, gdy było przerabiane. Nie na dwa dni przed egzaminem 🙂

4. PLANOWANIE POSIŁKÓW
To opcja dla tych, którzy muszą gotować sobie sami. Planowanie posiłków pomoże Wam oszczędzić czas i pieniądze, a także zadbać o zdrowie – nie będziecie musieli o pustym żołądku kupować w ostatniej chwili zupki chińskiej albo biec do McDonalda, który akurat się nawinie.

5. WSZYSTKO W JEDNYM MIEJSCU
Papiery związane ze studiami najlepiej jest trzymać w jednym miejscu, posegregowane. Od umowy z uczelnią zaczynając, poprzez notatki i kserówki, a na indeksie kończąc. Ułatwi Wam to organizację. Nawyk przechowywania wszystkich studenckich papierzysk w jednym miejscu szczególnie przyda Wam się podczas pisania pracy licencjackiej.

6. JESTEM!
Jest sporo kierunków, na których obecność na wielu zajęciach jest nieobowiązkowa. To na pewno Was skusi, ale nie dajcie się zwieść wizji spędzenia tego czasu gdzie indziej. Jeżeli jednak ulegniecie, pierwsze kolokwium wyprowadzi Was z błędu 😉

7. BEZPIECZEŃSTWO
Studenckie życie to nie tylko nauka. Czekają Was wyjścia z nowymi znajomymi: imprezy, kawki, juwenalia. Pamiętajcie tylko o bezpieczeństwie: zaufani ludzie i pilnowanie własnego drinka to podstawa dobrej zabawy. I bawcie się dobrze! 🙂

Życzę Wam samych dobrych chwil spędzonych na uczelni, mnóstwa nowych ciekawych znajomości, pogłębiania wiedzy i cudownych wspomnień!

Napiszcie w komentarzu jakie kierunki wybraliście i jak Wasze samopoczucie przed jutrem!

Tych z Was, którzy uczą się angielskiego, zapraszam do wzięcia udziału w organizowanym przeze mnie wyzwaniu językowym „21 dni z angielskim”, które pomoże Wam wyrobić nawyk systematycznej nauki. Ruszamy już jutro!
Fanpage bloga
Instagram bloga
Mój blog literacki Espresso Books
Fanpage Espresso Books
Instagram Espresso Books

Podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.