Co robić na L4 w ciąży?

Widziałam mnóstwo takich zapytań na różnych forach. Kobitka jest w ciąży, i nagle okazuje się, że z jakichś przyczyn nie może pracować. Ląduje na L4. I zastanawia się, co robić.

Jestem dobrym tego przykładem, bo złe samopoczucie, tak jak i zwolnienie lekarskie, mnie zaskoczyło. Wyobrażałam sobie, że w ciąży będę pracować, no bo to przecież ten czas, gdy kobieta kwitnie. No i kwitłam. Na kanapie 😀


Myślę, że jeśli dla kogoś jest to kolejna ciąża, siłą rzeczy zajęcia znajdą się same, najpewniej przyniosą Wam papier i kredki lub klocki Lego, ewentualnie zażądają naleśników 😉 Dzisiejszy artykuł jest trochę bardziej dla tych z Was, które są w ciąży po raz pierwszy.
Drogie Panie, jeśli zastanawiacie się, co zrobić ze swoim czasem na L4, podsuwam Wam dziś garść pomysłów!

ODPOCZYWAJ
Ameryki nie odkryję, jeśli powiem, że na L4 powinno się odpoczywać 😉 Oczywiście, są kobiety, które świetnie się czują, a L4 dostały, bo ich warunki pracy byłyby niebezpieczne dla rozwijającej się ciąży (np. praca w laboratorium chemicznym). Ale nawet te babeczki zachęcam, żeby sobie odpoczęły. Nogi do góry i relaks.

ZADBAJ O ZNAJOMOŚCI
Obojętnie czy jesteś na L4 chodzącym czy leżącym, to fajny czas, by zadbać o przyjaźnie. Jeśli nie dasz rady wyjść z domu, koleżanki zawsze mogą Cię odwiedzić. Jeśli możesz wychodzić, umówcie się czasem na ciacho lub przejdźcie na spacer. W końcu teraz masz na to czas! I na pewno będziesz czuła się bezpieczniej, zażywając świeżego powietrza w czyimś towarzystwie.

PIELĘGNUJ HOBBY LUB…
Zwolnienie lekarskie to idealny czas na rozwijanie pasji, bo masz teraz mnóstwo czasu. Chyba, że Twoja dotychczasowa pasja wymaga aktywności fizycznej lub częstego przebywania poza domem. Wtedy…

… ZNAJDŹ SOBIE NOWE!
A nuż odkryjesz miłość do szydełkowania? Robienia na drutach? Rozwiązywania krzyżówek? Czytania książek? (Choć mam nadzieję, że czytasz 😉 ) Nauki języków? 😉

PRZYGOTUJ SIĘ NA PRZYJŚCIE DZIECKA
Możesz czytać poradniki i wybierać wyposażenie pokoju i elementy wyprawki (jeśli nie stacjonarnie, to online!) – remonty zostaw dumnemu tatusiowi 😉 Chodzenie na zakupy po dziecięce fatałaszki musi być super 🙂 Mnie niestety nie było dane – gdy przyszedł czas na kompletowanie tych wszystkich cudeniek, czułam się już bardzo źle – a potem wylądowałam na patologii ciąży. Zresztą wcześniej też nie miałam siły chodzić na zakupy. Większość rzeczy dla Małego kupiliśmy zatem online.
A poradników nie czytałam. Serio, ani jednego. Jedyna książka tego rodzaju, do której zajrzałam, to „W oczekiwaniu na dziecko” – przekartkowałam ją do rozdziału o piątym miesiącu ciąży, ale, że informacje w niej zawarte były mi dobrze znane, odłożyłam ją na bok.

SNUJ PLANY
Stwórz sobie plan rozwoju zawodowego i osobistego na po ciąży, albo przynajmniej jego szkic. Co chciałabyś osiągnąć? Jak zorganizować na to czas po pojawieniu się dziecka? Teraz jest pora, by się nad tym głowić! 🙂

DBAJ O SIEBIE, CZYLI PAPĘ NA JAPĘ
Nie tylko wizyty u lekarzy, witaminy, badania i odpoczynek – zrób coś przyjemnego! Zrób sobie peeling, maseczkę, pomaluj paznokcie. Jeśli się malujesz, strzel sobie ładny makijaż. Masz na to czas!

ZACZYTAJ SIĘ
Kto Ci broni przeczytać wszystkie te książki, które zbierają kurz na regale? No kto?

SERIALE? SERIO!
Oglądaj, ile wlezie. Nadrób filmy, seriale, programy, które chciałaś obejrzeć, ale wcześniej jakoś nie było czasu.

PIELĘGNUJ ZWIĄZEK
Duża ilość pracy już nie stoi na przeszkodzie, by iść z partnerem na romantyczną kolację lub spędzić całą sobotę, oglądając razem filmy i zajadając popcorn – albo świeżą marchewkę – jeśli akurat wolisz świeżą marchewkę 😉

ACH, ŚPIJ, KOCHANIE
Tak. Po prostu śpij. Zdrzemnij się, ilekroć zamykają Ci się oczy. Drzemka w środku dnia (albo dwie!) to hiperluksus. Skorzystaj z tego!

DO SERCA PRZYTUL PSA, WEŹ NA KOLANA KOTA
Twój futrzasty pieszczoszek będzie zachwycony, widząc Cię codziennie w domu! Jeśli masz kota, uwaga z kuwetą, jej czyszczenie lepiej zostawić innym domownikom 🙂

UCZ SIĘ JĘZYKA OBCEGO
U Matki Poliglotki musiał pojawić się ten punkt. Namawiam Cię do samodzielnej nauki również na L4 – oczywiście pod warunkiem, że masz na to siłę 🙂

Jeśli chcesz uczyć się języków, zapraszam Cię do naszej grupy Matki Poliglotki 🙂

Już niedługo startuje moje pierwsze wyzwanie dotyczące samodzielnej nauki!

Jestem na Instagramie: BLOG, PLANNERY, KOSMETYKI i JEDZENIE 🙂

Podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.