Czy masz czas na szacunek?

Dzisiejszy wpis nie jest ściśle związany z językami obcymi. Powstał pod wpływem impulsu – impuls dała mi grupa Panie Swojego Czasu, a dokładniej wpis informujący o planowanym webinarze. O co chodzi?

Ano o to, że okazuje się, że mimo czytelnie podawanych informacji ludzie bardzo często dosłownie linijkę niżej zadają pytania o to, co jest napisane czarno na białym. Co, szczerze mówiąc, doprowadza mnie do szewskiej pasji/białej gorączki/furii/*niepotrzebne skreślić. NO DOBRA, ALE JAKI ZWIĄZEK MA SZACUNEK Z CZASEM?

Jak się okazuje, bardzo mocny. I lekceważony przez wiele osób w codziennym życiu.

Możesz sobie mieć kalendarz, aplikację, planner (albo 4 – tak jak ja), zakreślać, rysować szlaczki, odhaczać zadania – ale w temacie zarządzania sobą w czasie nie świadczy o Tobie tylko to, jak wykorzystujesz własny czas, ale czy szanujesz czas innych.

  1. Umawiasz się ze mną na konkretną godzinę. Jeśli się spóźnisz bez uprzedzenia, już wiem, że nie szanujesz mojego czasu. Każesz na siebie czekać. Nieładnie. „Musiałaś jeszcze coś zrobić”? Jasne, rozumiem. Ale daj mi znać. Pamiętam, jak raz stałam przez prawie pół godziny w -14 stopniach, czekając na koleżankę. Pech chciał, że nie bardzo było gdzie wejść, żeby się ogrzać. Wybiegła z tramwaju z szerokim uśmiechem na twarzy „Och, tyle mam dziś do zrobienia!”, na co ja odparłam „Zmarzłam”. Zamiast „Nie podchodź do mnie, kreaturo, bo uduszę”.
  2. „Jutro ci to wyślę, przed 15:00” – Mija 15:00, mija 17:00, co chwilę „tak, za chwilę”, w końcu oczekiwana wiadomość/plik przychodzi o 23:00. A jeszcze muszę nad tym popracować. Kto idzie spać? Ja czy Ty? Ty! A ja tracę czas.
  3. Podaję informację o jakimś terminie. Na przykład o terminie spotkania. Na sali zawsze, ale to ZAWSZE, znajdą się przynajmniej trzy osoby, które będą dopytywać „Ale kiedy? Kiedy? Szesnastego?”. Szczytem wszystkiego jest sytuacja, gdy zapiszę tę durną datę wielkimi literami, a ludzie nadal pytają. Mam powtarzać po 10 razy? Tracę czas!
  4. Prośba prośbie nierówna. Jeśli prosisz mnie o przysługę, to wychodzę z założenia, że sam/a nie dasz rady lub nie potrafisz czegoś zrobić albo załatwić. A że jestem z tych, które potrafią załatwić na cito nawet czołg, potraficie sobie wyobrazić ciąg dalszy tego punktu. Z tego miejsca apeluję do wszystkich tych z Was, którzy bez przerwy zgadzają się, by załatwiać lub zrobić coś za kogoś, a potem dowiadują się, że ten ktoś wyjechał na weekend, był w kinie albo opierniczał się cały dzień. Dajcie sobie spokój. Nie bądźcie Kopciuszkami. Nie traćcie czasu.
  5. Ostatni punkt na dziś to przerywanie w połowie zdania. Dlaczego? Bo jak mi przerwiesz, to często jest tak, że tracę wątek, i muszę zaczynać od początku. I co? I tracę czas!

Szacunek do drugiej osoby to też szacunek do jej czasu. A szacunek do siebie to szacunek do własnego czasu. Brzmi błaho? Niewiarygodne? To pomyśl, ile czasu zdarzało Ci się tracić w przeszłości w sytuacjach takich jak te powyżej. I puknij się w czoło. Tak, Ty! To, jak traktują Cię ludzie jest spowodowane w większości tym, jak pozwalasz się traktować.

Szanuj swój czas, to będziesz mieć czym zarządzać. I nie będziesz narzekać, że Ci go brakuje 😉

Tak, dobrze przeczytaliście, mam cztery plannery. Uwielbiam planować, i jestem jedną z tych osób, które mają więcej naklejek do plannera niż wszystkich ciuchów razem wziętych. Niedawno zaczęłam prowadzić grupę na FB o kreatywnym planowaniu 🙂

A tych z Was, którzy chcą samodzielnie uczyć się języków, zapraszam TU.
Instagram: LinguAnka , Planner Fever
Podziel się!

2 thoughts on “Czy masz czas na szacunek?

  1. Mogę się pod tym artykułem podpisać obiema rękoma i nogami. Co prawda, coraz rzadziej już mi się zdarza, że klienci informują na 5 minut przed zajęciami, że jednak coś pilnego im wypadło i nie dadzą rady przyjść na angielski, ale jednak czasem się zdarza. I o ile pewne sytuacje można zrozumieć, np. nagła choroba, wypadek, bo są to zdarzenia losowe, to jednak większość z nich można wcześniej dobrze zaplanować. Życzę, aby coraz mniej przydarzało Ci się takich sytuacji. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.